Obraz Suprematka powstał na podstawie dwóch dzieł: Czarny kwadrat na białym tle Kazimierza Malewicza i Aranżacja szarości i czerni nr 1: matka artysty Jamesa McNeilla Whistlera, znanego potocznie jako Matka Whistlera.
James McNeill Whistler w swoim malarstwie, choć jeszcze ściśle związanym z naturą, realizmem, przywiązywał szczególną uwagę do zagadnień koloru, często bardzo oszczędnego. Jednak już po tytułach nadawanych jego pracom można stwierdzić, że to tonacja barwna stanowi u niego główny temat i problem malarski. Równocześnie artysta nie nazywając portretu matki wprost nadał obrazowi charakter bardziej symboliczny i uniwersalny. Można więc ukazaną postać odbierać jako przedstawicielkę uczuć i stanów dotykających każdego człowieka, takich jak przemijanie, starość, żałoba, spokój i cokolwiek innego, co odbiorca dostrzeże w jej wizerunku.
Kazimierz Malewicz natomiast odchodząc od malarstwa figuratywnego dążył do odnalezienia ideału, istoty, cząstki elementarnej dzieła w maksymalnie uproszczonych formach. Tworząc nowy kierunek zwany suprematyzmem chciał zwrócić uwagę na to, co jest najważniejsze w sztuce. I nie jest to już samo przedstawienie, a uczucia towarzyszące odbiorcy obrazu. „Czarnemu kwadratowi na białym tle” chciał nadać wręcz sakralny charakter, wieszając go w rogu pomieszczenia, gdzie tradycyjnie umieszczano ikony. Jednak nawet to nie uchroniło obrazu przed powstaniem spękań na jego powierzchni. Podobnie jak zmarszczki na portrecie matki Whistlera wskazują na upływ czasu, tak i tu widać, że dzieła sztuki nie są odporne na przemijanie.
W swojej pracy postanowiłem zburzyć nieco ten idealny porządek Malewicza. Patrząc na „Suprematkę” można zadawać sobie pytanie co jest najważniejsze w sztuce? Przedstawienie, kolor, forma, uczucie? Czy sztuka jest nieśmiertelna? Czy istota sztuki podobnie jak człowieka leży poza materią? Czy połączenie zupełnie różnych koncepcji w jedno jest możliwe?



